Trudny weekend na drogach województwa śląskiego
Ostatnie dni przyniosły dramatyczny bilans na drogach województwa śląskiego. Intensywne opady śniegu, przymrozki oraz ograniczona widoczność znacząco pogorszyły warunki jazdy. W efekcie od 15 do 16 lutego doszło do 5 wypadków i aż 218 kolizji. Rannych zostało 7 osób.
Poniedziałek był szczególnie trudny. Tylko tego dnia policja odnotowała 146 zdarzeń drogowych, a 5 osób trafiło do szpitali. Najgorzej było w rejonach górskich, zwłaszcza w Beskidach. Jednak także w centralnej części regionu kierowcy zmagali się ze śliską nawierzchnią.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wypadek na A4 w Żernicy. Ciężarówka staranowała bramkę
Tragiczne wypadki w Gliwicach i Jastrzębiu-Zdroju
W Gliwicach doszło do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami. 30-letni kierowca dostawczego volkswagena, skręcając w prawo, potrącił 42-letniego rowerzystę. Mężczyzna zginął na miejscu. Sprawę bada prokuratura oraz biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków.
Z kolei w Jastrzębiu-Zdroju 33-letni kierowca audi stracił panowanie nad autem. Najpierw uderzył w drzewo, a następnie w słup oświetleniowy. 31-letnia pasażerka zmarła w szpitalu. Policja wskazała, że przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków.
Seria niebezpiecznych zdarzeń w regionie
W powiecie tarnogórskim służby interweniowały niemal bez przerwy. Doszło tam do dachowania, uderzeń w drzewa oraz groźnych najechań na tył pojazdu. W Mikołowie na DK81 kierowca wpadł do rowu po zderzeniu z barierami.
Nie brakowało także skrajnej brawury. W Tworogu policjanci zatrzymali kierowcę, który w terenie zabudowanym jechał 105 km/h. Stracił prawo jazdy na miejscu.
W Katowicach pijany pieszy wtargnął pod nadjeżdżający samochód. Miał ponad promil alkoholu. Z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. To zdarzenie pokazało, że odpowiedzialność spoczywa na wszystkich uczestnikach ruchu.
Policja apelowała o rozsądek
Mundurowi ponownie przypomnieli, że zimą limit prędkości nie zawsze oznacza prędkość bezpieczną. Droga hamowania na śniegu jest znacznie dłuższa. Dlatego kierowcy powinni zwiększać odstęp i zachować czujność przy przejściach dla pieszych.
Choć ostrzeżenia powtarzano od lat, wielu uczestników ruchu nadal lekceważyło zimową aurę. Ostatni weekend udowodnił jednak, że natura nie wybacza błędów, a chwila nieuwagi może kosztować ludzkie życie.
