130. rocznica pożaru w kopalni „Kleofas”

Mija 130 lat od jednej z największych tragedii w historii Katowic. W nocy z 3 na 4 marca 1896 roku w kopalni „Kleofas” wybuchł pożar, w którym zginęło 104 górników. Wydarzenie to na zawsze zmieniło Załęże oraz całą lokalną społeczność.

Katastrofa wstrząsnęła ówczesnym Śląskiem. Jednak jej skutki wykraczały daleko poza granice miasta. Dlatego rocznica pożaru w kopalni „Kleofas” w Katowicach wciąż budzi emocje i skłania do refleksji nad historią górnictwa.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wielka Gala Izby Rzemieślniczej w Katowicach. Rzemieślnik Roku 2025 wybrany

Jak doszło do katastrofy w Załężu?

Pożar wybuchł w wyrobiskach kopalni i bardzo szybko objął kolejne partie. Drewniane pomosty w szybach oraz otwarte tamy wentylacyjne sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia. Dodatkowo zbyt mała liczba szybów zjazdowych utrudniła ewakuację.

W rejonie zagrożenia pracowało 144 górników. Części z nich udało się wydostać szybem Recke. Jednak 104 osoby straciły życie, głównie w rejonie szybu Walthera. Dochodzenie wskazało, że przyczyną pożaru mogła być nieostrożność podczas przelewania nafty do płonącej lampy.

Akcja ratownicza trwała do wieczora 5 marca. Mimo wysiłku ratowników wielu górników nie udało się uratować.

Dni żałoby w Katowicach

Po tragedii Katowice pogrążyły się w żałobie. Koszty pogrzebów pokrył właściciel kopalni, koncern „Georg von Giesche’s Erben”. Setki mieszkańców zgromadziły się przed cechownią i kuźnią „Kleofasa”.

Następnie kondukty pogrzebowe wyruszyły na cmentarze w Dębie, Bogucicach i Królewskiej Hucie. Uroczystości miały wymiar nie tylko religijny, ale także społeczny. Mieszkańcy pokazali solidarność w obliczu niewyobrażalnej straty.

Tragedia, która zmieniła Załęże

Katastrofa stała się impulsem do budowy kościoła w Załężu. Proboszcz z Bogucic, ks. Ludwik Skowronek, złożył publiczne ślubowanie wzniesienia świątyni. Mieszkańcy zobowiązali się wspierać tę inicjatywę.

Dlatego tragedia w kopalni „Kleofas” nie była jedynie dramatem. Stała się także początkiem trwałego upamiętnienia ofiar. Wydarzenie wpisało się w tożsamość dzielnicy oraz całych Katowic.

Pamięć o ofiarach trwa do dziś

Do dziś na cmentarzu w Dębie znajduje się zbiorowa mogiła 42 górników. Nazwiska części ofiar upamiętniono w nazwach ulic w Kolonii Mościckiego. Ponadto w Katowicach istnieje Skwer Ofiar Tragedii 1896 roku w Kopalni Kleofas.

Rocznica pożaru w kopalni „Kleofas” przypomina o cenie, jaką płacili górnicy za rozwój przemysłowego Śląska. Katowice pamiętają o 104 ofiarach. Ta pamięć buduje lokalną tożsamość i szacunek dla historii regionu.