Parkowe Hercklekoty znów przyciągnęły setki biegaczy

W Dolinie Trzech Stawów w Katowicach ponownie zrobiło się sportowo, głośno i bardzo energetycznie. XII edycja Parkowych Hercklekotów przyciągnęła setki miłośników biegania i nordic walkingu, którzy 8 lutego zamienili parkowe alejki w arenę rywalizacji, pasji i dobrej zabawy. To jedno z tych wydarzeń, które co roku pokazują, jak silna jest biegowa społeczność Katowic.

PRZECZYTAJ TAKŻE: UCK: nowoczesna pracownia rehabilitacji wspiera powrót pacjentów do sprawności

Biegowe święto w sercu Doliny Trzech Stawów

Parkowe Hercklekoty od lat kojarzą się z malowniczą trasą i wymagającym profilem biegu. Nie inaczej było tym razem. Uczestnicy mieli do wyboru dwa dystanse – 6 oraz 12 kilometrów – poprowadzone przez Park Leśny w Dolinie Trzech Stawów. Ze względu na remont rolkostrady start i meta zostały przeniesione w okolice campingu przy ul. Trzech Stawów 23.

Choć warunki nie należały do najłatwiejszych, frekwencja dopisała. Na linii startu stanęło blisko 850 zawodników. Trasa prowadziła pod górkę i z górki, miejscami po asfalcie, miejscami po błocie, co tylko dodało wydarzeniu charakteru.

– Pogoda dała nam dziś w kość, ale mimo tego biegacze wbiegali na metę z uśmiechem – podkreślała Klaudia Witor z MK Team, organizatorka wydarzenia.

Rodzinny charakter i sport dla każdego

XII Parkowe Hercklekoty po raz kolejny udowodniły, że to impreza otwarta dla wszystkich. Obok doświadczonych biegaczy na trasie pojawili się także amatorzy, osoby stawiające pierwsze kroki w bieganiu oraz miłośnicy nordic walkingu. Równolegle rozegrano zawody w tej kategorii, a najmłodsi uczestnicy mogli wystartować w biegach dziecięcych.

Zróżnicowane dystanse i formuły sprawiły, że wydarzenie miało wyraźnie rodzinny charakter i przyciągnęło mieszkańców Katowic w każdym wieku.

Trzecie zwycięstwo Malwiny Zielińskiej

Sportowych emocji nie brakowało również na czele stawki. Największy sukces odniosła Malwina Zielińska, która po raz trzeci z rzędu zwyciężyła w biegu na 12 kilometrów.

– Samozaparcie i dyscyplina były kluczowe. Cieszy mnie, że ten progres jest widoczny i że wciąż jestem najszybszą Katowiczanką. MK Team świetnie przygotowuje imprezy, dlatego chętnie się tu wraca – mówiła po biegu zawodniczka.

Medal, który ma znaczenie

Na mecie na wszystkich finiszerów czekał wyjątkowy medal – odlewany, inspirowany mapą i motywem biegowej przygody. Symboliczna trasa prowadząca do serca przypominała, że w Parkowych Hercklekotach nie chodzi wyłącznie o czas i wynik, ale o emocje, radość i osobistą historię zapisaną na trasie.

Organizatorami wydarzenia byli MK Team oraz Urząd Miasta Katowice, a XII Parkowe Hercklekoty odbyły się pod patronatem prezydenta Katowic Marcina Krupy. Wszystko wskazuje na to, że to bieg, który na stałe wpisał się w sportowy kalendarz miasta.